Terapia DDA online – certyfikowany psychoterapeuta i certyfikowany specjalista psychoterapii uzależnień

Blog dla DDA

Nadodpowiedzialność i niekierowanie swoim życiem

23 października 2008 • Joanna Dudniczenko

NADODPOWIEDZIALNOŚĆ

  • ratujesz

  • chronisz

  • wybawiasz

  • kontrolujesz

  • przejmujesz uczucia innych

  • nie słuchasz

Czujesz się…

  • zmęczony

  • niespokojny

  • przerażony

  • narażony.

Zajmujesz się…

  • szukaniem rozwiązań i odpowiedzi

  • okolicznościami

  • udowadnianiem swojej racji

  • szczegółami

  • tym, jak wypadasz.

(Źródło: Instytut Psychologii Zdrowia)

W poprzednich wpisach opisałam dramat osoby w roli wybawcy–prześladowcy-ofiary.

Jak to przerwać?

Po pierwsze należy zrozumieć, że wybawianie ma swój początek w źle pojętej odpowiedzialności za kogoś. I zaczyna się od skrzywionego myślenia: muszę, powinienem zajmować się sprawami innych, beze mnie będzie im trudno, nie poradzą sobie.

Pod wpływem tego myślenia uaktywnia się działanie:

  • przejmowanie cudzych obowiązków

  • nadopiekuńczość

  • wybawianie z opresji

  • szukanie rozwiązań cudzych problemów

Kiedy przejmuje się odpowiedzialność za cudze myśli, uczucia, decyzje, zachowania, rozwój, powodzenie czy rozwiązywanie problemów – to tak naprawdę przejmuje się odpowiedzialność za całe cudze życie. Zbyt wygórowane, aby było realne, i niestety zbyt kosztowne – kto się na to porwie?

NIEKIEROWANIE SWOIM ŻYCIEM

Minusem kierowania całej swojej energii na ratowanie innych jest:
pogłębiający się brak sił, środków, czasu – co przejawia się rezygnacją z własnych potrzeb i niebraniem odpowiedzialności za siebie oraz za pozytywny kształt swojego życia.

Czyż nie jest paradoksem, że nadodpowiedzialność za innych ma tę drugą smutną stronę medalu – którą jest nieodpowiedzialność za siebie?

JAKĄ CENĘ PŁACISZ?

  • Jak żyjesz?

  • Co tracisz?

  • Z czego rezygnujesz?

  • Czego nie robisz z tego, co chcesz robić?

A stąd już prosta droga do frustrujących uczuć i odgrywania ról opisanych przez Karpmana.

KIEROWANIE SWOIM ŻYCIEM

Możesz jednak przyjąć nową postawę proponowaną osobom współuzależnionym: zacznij kierować swoim życiem, tzn. weź odpowiedzialność za swoje rzeczywiste obowiązki, swoje potrzeby i pragnienia. I daj innym prawo kształtowania swojego życia – tak, jak chcą, lub tak, jak potrafią. Zwróć im wolność. A robiąc to, uwolnisz siebie z dramatycznego trójkąta Karpmana.

ŻYJ I DAJ ŻYĆ INNYM

Żyj swoim życiem i pozwól innym żyć swoim życiem (włączając w to konsekwencje podejmowanych wyborów).

Terapia DDA online – zapraszam, jeżeli pochodzisz z rodziny alkoholowej (lub dysfunkcyjnej) i pragniesz wyjść z nadodpowiedzialności wobec innych oraz wziąć odpowiedzialność za dobrą jakość własnego życia.

Joanna Dudniczenko

Czytaj dalej

Przeczytaj także

2 komentarze do “Nadodpowiedzialność i niekierowanie swoim życiem”

  1. Obsesja na tle nadopiekuńczosci

    Niestety doświadczam silnego epizodu leku, histerii sama nie wiem czego ,strachu płaczu i całej gamy okropnych uczuć z powodu mojej matki która mieszka sama a ja mieszkam bardzo daleko i przylatuje do niej średnio co 2 czasami co miesiąc na kilka dni,ojciec był alkoholikiem nigdy nas nie bił ,kupował nam książki ,zabierał na łyżwy a jednocześnie przychil do domu kompletnie pijany przepijał wszystko co mieliśmy a nie było tego wiele,ciągle pamiętam epizod podczas którego stałam za szafą w kartonie zabawek i płakałam jak bóbr a on obijając się o ściany śmiał się że mnie że płacze …komornicy,brak pieniędzy na wszystko, mieszkanie w jednym pokoju cała rodzina bez toalety etc , matka twierdzi że go nie zostawiła bo nie miała gdzie pójść ale to chyba jest wymówka dookoła mieszkała cała naszą normalna rodzina,była piękna kobieta ale nigdy zbytnio nie zainteresowana niczym
    , Wszystko miała w d…ei do dzisiaj ma , ojciec nie żyje już 9lat a ja mam kompletnego fioła na tle odpowiedzialności za opiekę nad matką,na mam wyrzuty sumienia że ja tutaj zostawiłam i robię karierę żawodowa zagranicą ciągle i wszystko jej sponsoruje nawet nie prosi o to ,ryzykuje swoje plany zawodowe żeby lecieć do niej chociaż noc takiego się nie dzieje,płacze lamentuje i jednocześnie mam ogromy żal do niej że nie zapewniła mi niczego ani pieniędzy na naukę,żadnej schedy a były możliwości ,czuję się z tym strasznie plus ta obsesja mnie wykancza

    1. joanna dudniczenko

      Witam,
      ze starszymi rodzicami bywa różnie : w pewnych skrajnych bytowo sytuacjach i niesamodzielności rodzica , prawo wymaga od dzieci pomagania niezależnie od tego jaki ten rodzic był ( i wtedy nie jest to nadodpowiedzialność) ale nierzadko nie ma takiej potrzeby i w pomaganiu jest jakaś nadgorliwość ze strony dziecka . Warto więc przemyśleć co z tej pomocy jest konieczne ( o ile w ogóle jest) a co jest nadmiarowe . Od tego co przesadzone można stopniowo się uwalniać np na mitingach DDA lub na terapii dla współuzależnionych. Pozdrawiam serdecznie

Możliwość komentowania została wyłączona.

Przewijanie do góry