1.BEZPIECZEŃSTWO
W jednym z wpisów pisałam o bezpieczeństwie w życiu bieżącym.  Jeżeli tego bezpieczeństwa nie ma , bo  przemoc,  skrajne ubóstwo, bezdomność, ciężka choroba – to wtedy najpierw trzeba się zająć tymi pilnymi sprawami.

2.SIŁY ŻYCIOWE
Odradzałabym również pracę nad traumą gdy kobieta jest w ciąży ( żeby nie bombardować dziecka tak  trudnymi emocjami mamy) a również tuż po urodzeniu dziecka, kiedy kobieta jest zaangażowana w tę nową relację z niemowlęciem, kiedy często jest niewyspana i jak to się kolokwialnie mówi “pada z nóg”. Nie znaczy to, że nie może korzystać z terapii , jednak w tym okresie to nie temat traumy (tzw ekspozycja na traumę , wspominanie traumy ) jest tematem rozmów terapeutycznych.

3.UZALEŻNIENIE
No i czynne uzależnienia – to też nie jest moment, kiedy pracuje się nad traumą. I chociaż dużo osób uzależnionych ma w tle swojego uzależnienia traumę, i trauma mogła być impulsem ucieczki od trudnych przeżyć w nałóg i kiedyś pewnie trzeba się tym będzie zająć –  to i tak najpierw trzeba popracować nad tym aby uzależnienie nie było aktywne.  Gdy to uda się osiągnąć, na etapie pogłębionym terapii, można zająć przepracowaniem traumy. Zbyt wczesne sięganie do tych dramatycznych  tematów, wiąże się z trudnymi emocjami i grozi ucieczką od emocjonalnego bólu w znany sobie sposób i mogłoby grozić nawrotem uzależnienia .  Tak więc u osób uzależnionych wskazana jest pewna stabilizacja emocjonalna i   zatrzymania uzależnienia i dopiero zazwyczaj po roku abstynencji, można rozważyć pracę w aspekcie  pracy nad traumą.

Oczywiście są pewne wyjątki od tej reguły, ale to każdorazowo ocenia się podczas konsultacji wstępnych pacjenta.

Trauma traumie nierówna