Kiedy DDA zrozumie, że nie jest winne cechom, które się w nim wykształciły, łatwiej mu spojrzeć na swoje ograniczenia bez wstydu, po prostu jak na „chorobę”, którą zaraził się w alkoholowym domu. Oczywiście nie jest to choroba w medycznym znaczeniu tego słowa. Ale Twoja osobowość w dużej mierze jest jednak skutkiem alkoholowego środowiska, w którym latami przyszło Ci żyć. Wielu DDA bardzo pomaga zapoznanie się z listą charakterystycznych cech DDA:

dzieci alkoholików zgadują, co jest normalne

myślą, że różnią się od wszystkich innych

osądzają siebie bezlitośnie

trudno im się bawić i przeżywać radość

mają trudności w przeprowadzeniu swoich zamiarów do końca

dorosłe dzieci alkoholików traktują siebie bardzo poważnie

trudno im nawiązywać bliskie kontakty

bezustannie poszukują potwierdzenia i uznania

są albo nadmiernie odpowiedzialne, albo nadmiernie nieodpowiedzialne

są niezwykle lojalne (nawet w obliczu dowodów, że druga strona na to nie zasługuje)

ulegają impulsom

przesadnie reagują na zmiany, na które nie mają wpływu

Wykaz ten sporządziła światowej sławy terapeutka Janet G. Woititz, zauważając, że DDA, z którymi pracowała na przestrzeni wielu lat, każdorazowo podpisują się pod większością tych cech. A Ty – z iloma cechami się identyfikujesz?

Kiedy ma się okazję spojrzeć na tę listę, zamiast obwiniania siebie, widzi się problem szerzej. Zazwyczaj pojawiają się wówczas myśli: więc nie tylko ja tak mam, więc nie jestem jakimś odmieńcem. Mam nadzieję, że w tym momencie poczułeś ulgę, a może nawet zaśmiałeś się. W Twoją osobowość wpisany jest syndrom DDA – jak się o tym fachowo mówi. Dzięki tej informacji jest ogromna szansa, że miejsce krytycyzmu zastąpi współczucie (że w alkoholowym środowisku tak musiało to w Tobie się podziać) i troska (aby zwyczajnie sobie pomóc i wreszcie dać sobie wszystko, co potrzebne do prawidłowego rozwoju).

Choroba alkoholowa w Twojej rodzinie jest chorobą paradoksów – może być do końca życia Twoim przekleństwem, a może być katalizatorem do takich potężnych zmian w Twojej osobowości, że w miejsce niezbyt chlubnego syndromu DDA wykształca się zupełnie nowy zespół cech. Co ciekawsze – zespół cech cennych i rzadkich.

Jeżeli DDA zrozumie, że choroby się nie wybiera, że choroba się ludziom zdarza i że najlepszym, co można zrobić, jest jej leczenie – wówczas otwiera się droga do zmian i do nowego, lepszego życia. W tym właśnie sensie akceptacja siebie i swojej historii staje się początkiem zdrowienia i początkiem pisania nowego, piękniejszego rozdziału swojego życia.

Joanna Dudniczenko