To jest choinka zrobiona z makaronu przez jedną z moich pacjentek. Ze zwykłego makaronu zrobić takie cudo! Do tego dopiero odkrywając w sobie artystyczne uzdolnienia – ciągle jestem pod wrażeniem pomysłu, cierpliwości i korzystania z tego, co jest pod ręką, oraz odkrytego w sobie talentu.

Jest to dla mnie symbol dobrych zmian – kiedy ze zwykłego, a nierzadko trudnego życia pacjenci zaczynają tworzyć coś naprawdę tak cudnego i zaskakującego.

Patrzę na miniony rok, na osoby, które dane było mi spotkać w pracy, i myślę o konstruktywnych zmianach. Pięknie jest widzieć te wszystkie kobiety, które po okresie walki, załamania, nierzadko depresji, znajdują w sobie spokój i poczucie wartości, żeby pięknie żyć – z nim lub bez niego.

Jeżeli da się oczyścić ścieżkę między nimi – oczyszczają i świętują nowy etap związku. Jeżeli okazuje się, że pomimo starań ścieżki już nie ma – mają odwagę spojrzeć prawdzie w oczy, pogodzić się z tym i wyruszyć w nowy etap swojego życia. A potem z uśmiechem wspominają, jak ludzie pytają zaskoczeni: „Co takiego robisz, że tak się zmieniłaś?” 🙂

Praca nad swoim DDA nie dotyczy oczywiście tylko kobiet i tylko problematyki związku (choć jest to częste) – a dotyczy po prostu konstruktywnych zmian w życiu, czego gorąco życzę wszystkim czytelnikom tego bloga.

Pozdrawiam,
Joanna Dudniczenko