O sztuce posklejania po rozbiciu
W kulturze japońskiej istnieje niezwykła sztuka naprawiania potłuczonych naczyń — kintsugi. Popękana ceramika nie jest wyrzucana ani też naprawiana tak żeby wyglądała idealnie jak nowa. Pęknięcia zostają starannie sklejone, często przy użyciu złota, srebra lub laki. Ślady uszkodzeń pozostają widoczne, ale właśnie one stają się częścią nowej historii przedmiotu.
Naczynie po naprawie nie ma udawać, że nigdy nie uległo zniszczeniu – ma służyć życiu choć blizny zostają
Kintsugi serca
Ta filozofia bardzo porusza mnie w kontekście terapii DDA. Takie kintsugi serca.
Wiele osób wychowanych w rodzinach z problemem alkoholowym przez lata próbuje „nie mieć pęknięć”. Ukrywać trudne emocje. Być silnym. Idealnym. Samowystarczalnym. DDA często uczą się funkcjonować tak, jakby ich historia nie zostawiła śladów.
Ale terapia nie polega na stworzeniu człowieka „jak nowego”.
Nie chodzi o wymazanie przeszłości.
Z drugiej strony zdrowienie nie oznacza również pozostania wyłącznie przy rozbitym naczyniu — ciągłego życia wokół cierpienia, ran i tego, co zostało utracone.
Bardziej przypomina właśnie proces kintsugi — powolne, cierpliwe składanie siebie na nowo z rozbitych kawałków.
Proces składania siebie na nowo
To proces wymagający:
- uważności wobec własnych emocji,
- cierpliwości do siebie,
- delikatności,
- odwagi patrzenia na własne rany,
- akceptacji, że niektóre blizny pozostaną widoczne.
I to nie tylko nie odbiera człowiekowi wartości, ale dodaje szlachetności.
Przeciwnie — często właśnie osoby po trudnych doświadczeniach rozwijają niezwykłą wrażliwość, empatię, intuicję i siłę przetrwania. Problem pojawia się wtedy, gdy całe życie staje się wyłącznie próbą przetrwania.
Terapia DDA — nie tylko o trudnej historii , nie tylko o bólu
Dlatego terapia DDA nie powinna zatrzymywać się jedynie na bólu.
Jej kierunek prowadzi dalej — ku życiu.
Ku odkrywaniu siebie
- co naprawdę sprawia mi przyjemność?
- kim jestem poza mechanizmami przetrwania?
- co mnie uspokaja?
- co mnie porusza?
- jakie mam potrzeby?
- co jest we mnie autentyczne?
- co mnie wyróżnia?
- co daje mi poczucie sensu?
Ku odzyskiwaniu codzienności, z której można czerpać radość
Tutaj dla DDA inspiracją może stać się również japońska filozofia ikigai polegająca na czerpaniu radości z codziennego życia, z odnajdowania sensu w swoich aktywnościach. Nie chodzi w niej o wielkie sukcesy ani idealne życie. Raczej o uczenie się obecności w codzienności:
- smakowaniu chwili,
- zauważaniu drobnych przyjemności,
- budowaniu relacji,
- odkrywaniu własnych pasji,
- byciu bliżej siebie.
Osoby DDA często przez lata były skupione na napięciu, kontroli i przewidywaniu zagrożenia. Dlatego tak ważne staje się później odzyskiwanie zdolności do zwykłej radości życia.
Pytania, które zapraszają zdrowienie
Co lubię?
Przy czym czuję spokój?
Co daje mi poczucie bycia sobą?
Jakie życie naprawdę chcę tworzyć?
To ruch ku odzyskiwaniu dobrego życia.
Nie po to, by być idealnym
Kintsugi przypomina, że pęknięcia nie obniżaj wartości naczynia.
A terapia może być procesem, w którym człowiek nie tyle „usuwa” swoją historię, ile uczy się składać ją w całość z większą czułością wobec siebie.
Nie po to, by być idealnym.
Nie po to, by całe życie patrzeć tylko na pęknięcia.
Ale po to, by mimo nich znów móc żyć.