Zacznij się koncentrować na własnych działaniach – to dzięki nim możesz podnieść się lub załamać.”

(Cytat z terapeutycznych rad dla rodzin alkoholowych)

DDA mają pełne prawo czuć żal i złość z powodu doznanej krzywdy – bo była ona realna. Jednak na dłuższą metę obwinianie powoduje odsuwanie odpowiedzialności za siebie w dorosłym życiu, co nie jest korzystne w budowaniu własnej przyszłości.

Poniżej zamieszczam fragment inspirującej opinii pobranej z forum DDA (za zgodą autorki Ladynemeyeth) w ramach dyskusji „Sens bycia DDA”.


SENS BYCIA DDA

„Wychodzę z założenia, że bycie DDA ma taki sens, jaki ja postanowię temu nadać:

  • Mogę być albo ofiarą okoliczności i całe życie zrzędzić, marudzić, narzekać i obwiniać cały świat.

  • Albo mogę z tego zwyczajnie wyjść – zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby wyzdrowieć, jak najwięcej się nauczyć, wyciągnąć wnioski i służyć innym pomocą w miarę możliwości.

Wybrałam drugą opcję – jest dużo bardziej rozwijająca, no i życie nie przecieka przez palce.

Z całym tym syndromem DDA jestem mimo wszystko szczęśliwa, dobrze sobie radzę i mam dużo szerszy wgląd niż ludzie, którzy nigdy nie zastanawiają się nad sobą. A to jest dla mnie bardzo ważne, bo zależy mi na mojej sferze duchowej!

Sens mojego życia mierzę tym, jakie owoce z niego zbieram.
Sensem mojego życia jest życie z sensem.

— Ladynemeyeth

Pozdrawiam,
Joanna Dudniczenko