Wielu DDA ma bardzo silny rys współuzależnienia. Chcą ratować i naprawiać bliskie sobie osoby. Wynika to z przeszłości, kiedy rodzice wielokrotnie zawodzili w swoich rodzicielskich rolach, a dziecko instynktownie czuło, że musi ratować tych, od których zależało jego życie.

Lęk z dzieciństwa jako źródło zachowań kontrolujących

To już przeszłość – jesteś dorosły, a Twoja egzystencja nie jest już tak zależna od drugiego człowieka. Jednak ten lęk z dzieciństwa, że ktoś bliski zawiedzie, pozostał i napędza DDA do przesadnego kontrolowania innych. Tym karmi się współuzależnienie. Lęk generuje schemat skoncentrowany na zmienianiu drugiego człowieka i wynika z wewnętrznego przekazu: „Ty musisz naprawić swoje życie, aby moje życie mogło dobrze funkcjonować”. Jest to adekwatne do sytuacji dziecka, jednak bardzo wikłające dla osoby dorosłej.

Masz większy wpływ na siebie niż na innych

Oczywiście masz prawo chcieć konstruktywnych zmian w zachowaniu drugiego człowieka. I masz prawo to komunikować. Jednak warto pamiętać, że nie zmusisz nikogo do zmiany, jeśli nie ma na nią gotowości. Stracisz energię życiową i czas, które lepiej poświęcić na poprawę swojego życia.

DDA i schemat ratownika – wyjdź z pułapki współuzależnienia

Przestań wierzyć, że masz jakąś nadludzką moc naprawiania życia innych. Wyjdź z tej pułapki i zajmij się swoim życiem aby poprawić jego jakość

Jeśli powstrzymujesz się od mieszania w sprawy ludzi,
oni sami troszczą się o siebie.

Jeśli powstrzymujesz się od rozkazywania ludziom,
oni działają sami.

Jeśli powstrzymujesz się od głoszenia kazań,
ludzie sami ulepszają siebie.

Jeśli powstrzymujesz się od narzucania ludziom
czegokolwiek, oni staja się sobą.

 Lao Tsy

Przestań kontrolować i zacznij żyć

Kontrolowanie innych okrada DDA z czasu, energii, swoich planów,  nierzadko też uszczupla zasoby finansowe i materialne.  A bez tych zasobów Twoje własne życie będzie zaniedbane, w skrajnych przypadkach popadnie w ruinę. Rodzi to dużo nieprzyjemnych uczuć, które frustrują DDA .  Puszczanie kontroli nad cudzym życiem, nie tyko pozwala innym przejąć odpowiedzialność za siebie, ale równocześnie stwarza przestrzeń abyś ty jako DDA wziął odpowiedzialność za tworzenie swojego dobrego życia. Gdy wychodzisz z nadkontroli wobec innych i z nadodpowiedzialności za innych – obydwie strony w zdrowych granicach mogą zacząć się uczyć dobrze pojętej troski o swoje życie. Niech Cię nie zniechęca, że początkowo nie wydaje się to być proste i oczywiste. Trochę jak z nauk chodzenia, ważne żeby proces się zaczął.