Ostatni wpis był o dobrej miłości do siebie…a niedługo potem natknęłam się na dobrą książkę, która pokazuje, jak to krok po kroku wprowadzić tę ideę w życie, i ku memu zaskoczeniu ten wspaniały tekst Chaplina też się w niej znalazł…

Jeżeli więc jesteś DDA, bohaterem, ratownikiem i czujesz się wykorzystywany, a może nawet już doszedłeś do etapu wyprania z wszelkich sił.
Jeżeli Twoje istnienie definiuje życie dla innych, a siebie ustawiasz na szarym końcu, jeżeli sam niewiele dobrego masz z tego życia, i jeżeli chcesz z tym skończyć, bo czujesz, jak życie przecieka Ci przez palce, bo próbujesz rozwiązywać cudze problemy, a nie swoje, to zachęcam do jej przeczytania.

 

Joanna Dudniczenko