Terapia DDD

czyli terapia dla dorosłych dzieci pochodzących z rodzin dysfunkcyjnych.  Nazwa powstała analogicznie do terapii DDA ( dorosłych dzieci alkoholików)  która jako pierwsza przebiła się do szerszej świadomości społecznej.

Osoby pochodzące z rodzin dysfunkcyjnych, w których jednak były inne problemy niż alkoholizm, zauważyły że wiele publikacji dotyczące problematyki dzieci alkoholików jest im bliska. Dzieje się tak dlatego, że rodziny dysfunkcyjne mają wiele podobieństw nawet jeżeli źródła problemów są różne.  Do najpowszechniejszych społecznych problemów należy alkoholizm, ale przecież dzieci z rodzin o innym uzależnieniu też są często w dramatycznej sytuacji . Przecież dziecko narkomana, hazardzisty, seksoholika cierpi nie mniej niż dziecko alkoholika !

Oczywiście dysfunkcja rodziny nie kończy się na uzależnieniach.  Do tego należy dołożyć rodziny w których nie ma uzależnienia, ale jest przemoc lub nadużycia seksualne .

Problematykę dorosłych dzieci pochodzących z rodzin dysfunkcyjnych ,  trzeba  rozszerzyć też o choroby psychiczne któregoś rodzica  np schizofrenia, zaburzenia afektywne dwubiegunowe, ale też poważne zaburzenia nastroju takie jak depresja , która powoduje że dziecko w łagodnej formie gubi się w cieniu nieobecnego emocjonalnie rodzica, a w najgorszej doświadcza lęku przed samobójstwem rodzica.

Również zaburzenia osobowości rodzica, w szczególności rodzica narcystycznego pozostawiają bolesne piętno w dziecku, a potem już dorosłej osobie, która ciągle żyje w poczucie że nie jest dość dobra i musi  w niewiarygodny sposób zasłużyć na uwagę, bo bez olśniewających sukcesów   jest godne pogardy. Dzieci rodziców narcystycznych doświadczają tyle ran emocjonalnych, że często potrzebują terapii długoterminowej, w której ktoś będzie w nich widział człowieka a nie maszynę do robienia sukcesów i zaspokajania chorych ambicji rodziców. .  Oczywiście inne zaburzenia osobowości rodzica również mają negatywny wpływ na dziecko, które jest widziane w zniekształcony, nieadekwatny sposób a reakcje rodzica odbiegają od normy.

Na koniec warto wspomnieć, że nie każdy rodzic po rozwodzie potrafi stworzyć wystarczająco dobry dom i może tak się dziać pomimo dobrych chęci, jeżeli np pojawiają się duże trudności finansowe i i ten jedyny rodzic jest mało dostępny ponieważ walczy o przetrwanie ekonomiczne. Podobnie ma się sprawa z tzw “sierotami emigracyjnymi” , kiedy rodzice w czasach kryzysu wyjeżdżali za pracą , będąc rodzicami głównie ekonomicznymi , z pominięciem tak ważnego czynnika w wychowaniu dziecka, jak obecność i towarzyszenie dziecku w jego rozwoju.

Tak więc problemy DDD mają różne podłoże, ale ich wspólnym mianownikiem jest to, że rodzic z różnych powodów nie był wydolny wychowawczo a tworzone środowisko w jakim wychowywało się dziecko było  dysfunkcyjne . O potrzebie terapii DDD mówimy wtedy, gdy dziecko wykształciło mechanizmy obronne, które wtedy pozwalały dostosować się do kryzysowej  sytuacji aby przetrwać , jednak mechanizmy te utrwaliły się na tyle mocno, że w dorosłym życiu utrudniają  budowanie dobrego życia w miłości czy pracy. Jak mawiał Freud własnie umiejętność radzenia sobie w  miłości i pracy , to papierek lakmusowy że dobrze funkcjonujemy psychicznie i społecznie.  Dzieci z rodzin dysfunkcyjnych zazwyczaj w którymś z tych obszarów doświadczają cierpienia i ten brak zadowolenia już nie tylko z dzieciństwa, ale również ze swojego życia dorosłego zazwyczaj skłania ich do podjęcia terapii i zastanowienia się nad sobą i nad tym jak to życie sobie lepiej ułożyć. Temu służy terapia DDD , a ponieważ problematyka jest szeroka , taka terapia nie odbywa się już w ośrodkach terapii uzależnień ( jak w przypadku terapii DDA ) ale w placówkach lub gabinetach psyhoterapeutycznych.

uwaga dodatkowa : podobnie jak DDA , nie każdy DDD potrzebuje terapii. To zależy od tego, czy funkcjonuje w dorosłym życiu w sposób wystarczająco dobry.